Zaznacz stronę

Jako pierwsza, uciec do mojego świata, zdecydowała się Monika Jarosińska. Aktorka i wokalistka, którą znam od lat i cenię. Pamiętam, jak za czasów dzieciństwa oglądałem serial „Samo życie”, w którym grała rolę Joli. Babcia ją uwielbiała!

To były czasy!

Monika jest kobieta silną, po przejściach, wie czego chce, idzie w swoim kierunku. Mamy kilka wspólnych spojrzeń na współczesność i życie – co mi się bardzo podoba. Monika ma urodę, którą chciałem oddać inaczej, niż dotychczas! Nieskromnie stwierdzam, że udało nam się to!

Ujęliśmy ją mocno, kobieco, a zarazem szczerze i w stylu, który uwielbiam celebrować! Gdyby Monika urodziła się „kiedyś” nie „dziś”, pragnąłbym, by pracowała na scenie, dla ludzi!


Wspaniałe okrzyki i brawa należą się Adze Kumudzie za te fotografie, mojej prywatnej wizjonerce w tematach tej sztuki. Mamy przed sobą masę pięknych dzieł, to pewne! Dziekuje za zrozumienie i piekne podkreślenie kobiecości Moniki – Joli Andrzejczyk, wizażystce – było tak, jak sobie wymarzyłem!

Piekne kreacje dostaliśmy od butiku Boco.

 

Brawo, Moniko, dziekuje, za udział i zrozumienie…

…za zaufanie – to piekne.

Monika Jarosińska

Aga Kumuda -- fotografia

Jola Andrzejczyk - wizaż